Zawsze podawaj! w jakim siedlisku roślina rosła (łąka, las, pobocze drogi, ogród itp., jeśli poza Polską to gdzie) - to ułatwia oznaczenie.
Osoby nie zalogowane do atlas-roslin.pl mogą mieć na stronie tylko jedno zapytanie, po zalogowaniu ilość jest nieograniczona.
regulamin/zasady tej strony
Franek1234 — Park. Pięciornik? ·dzisiaj 13:08#1
Piotr Grzegorzek — Dawniej był by to pięciornik srebrny - Potentilla argentea. Teraz jest to kilka drobnych gatunków, ale ja tego nie ogarniam. ·dzisiaj 15:57
Franek1234 — Trawnik przy jezdni. Co to? ·dzisiaj 13:06#2
Piotr Grzegorzek — Anthemis - rumian. A dalej, aby dojść do gatunku konieczna jest sekcja koszyczka. ·dzisiaj 15:55
Monika J. — Dzień dobry, czy ktoś może ma pomysł coż to może być?
Znalezione na łące, pd - zach PL. ·dzisiaj 14:04#3
Piotr Grzegorzek — Pieprzyca - Lepidium ·dzisiaj 15:54
Franek1234 — Trawnik. Fiołek trójbarwny? ·dzisiaj 13:07#4
Piotr Grzegorzek — Tak, to ten gatunek. On nader często wbrew nazwie bywa jednobarwny. ·dzisiaj 15:53
Monika J. — Dzień dobry, potrzebuję pomocy w oznaczeniu tych dwóch roślin. Obydwa zebrane na łące w okolicy miasta. ·11.6 17:34#5
Piotr Grzegorzek — 1 Descurainia sophia
2 Genista tinctoria ·11.6 18:59
Piotr Grzegorzek — 1 Descurainia sophia - nie wiem dlaczego nazwa się nie podświetliła za pierwszym razem. A po polsku to będzie stulicha psia oraz janowiec barwierski. ·11.6 19:01
Konrad Kaczmarek — 2 Medicago falcata najprędzej ·11.6 20:38
Piotr Grzegorzek — Oczywiście, za szybko odpowiedziałem. To Medicago falcata. ·12.6 06:30
Monika J. — Tak, dziękuję ·dzisiaj 15:22
Kacper Zięba — Południe Polski, 30 km od Krakowa. Roślina raczej pospolita. ·dzisiaj 11:50#6
majCardamine impatiens ·dzisiaj 13:49
Kacper Zięba — To jednak chyba nie aż tak pospolita jak mi się wydawało. Czym wyróżnia się ten gatunek na tle pozostałych z rodzaju Cardamine? ·dzisiaj 14:35
Franek1234 — Park. Co to? ·dzisiaj 13:08#7
majDescurainia sophia ·dzisiaj 13:56
Sierakos — Gwiazdnica. Rosła w borze ze świerkiem i jodłą z dobrze wykształconą warstwą mszystą na skraju niewielkiego torfowiska, opolskie. Czy to może być gwiazdnica długolistna? ·dzisiaj 08:17#8
Andrzej Ryś — Tak to o ani ·dzisiaj 08:26
Andrzej Ryś — Tak, to ona ·dzisiaj 08:27
Ewe — Witam, bardzo proszę o pomoc w identyfikacji zbiorowiska. W runi dominuje przytulinka wiosenna i rodzaj przywrotnik. Czy to może być świeża łąka z Klasy Molinio-Arrhenatheretea, Związek: Molinion- caeruleae? Lokalizacja to łąka górska. Pozdrawiam ·wczoraj 20:05#9
Borealis — Nie jest to łąka trzęślicowa (Molinion caeruleae), a raczej któraś z łąk świeżych rzędu Arrhenatheretalia elatioris, np. górska łąka rajgrasowa, owsicowa lub konietlicowa. Żeby określić jaki to typ fitocenozy (zespół, związek) należałoby wykonać dokładny spis florystyczny wybranych fragmentów łąki. To już raczej domena fitosocjologów. ·dzisiaj 07:04
Jagandra — Znacznie większe, żółte kwiaty ·wczoraj 15:54#10
Piotr GrzegorzekRaphanus raphanistrum ·wczoraj 16:36
Aldona — Pierwsze zdj. jest g. polnej. Rzodkiew świrzepa ma działki kielicha przylegające do korony. ·wczoraj 23:25
Piotr Grzegorzek — Na drugim zdjęciu mam nadziej e jest rzodkiew świrzepa - Raphanus raphanistrrum, bo na znane mi Sinapis alba nie wygląda. ·dzisiaj 06:32
esbe — 1 wilgotny las albo wilgotna łaka na granicy z lasem
2 pobocze drogi
3 dość wilgotna łaka
4 dość wilgotna łaka ·wczoraj 19:20#11
Konrad Kaczmarek — 1 Bidens frondosa
2 Trifolium campestre
3 Ajuga reptans
4 Lotus corniculatus ·dzisiaj 01:53
esbe — 1 ogródek
2 cmentarz
3 cmentarz
4 cmentarz ·wczoraj 19:17#12
Konrad Kaczmarek — 1 sasanka
2 Coleus scutellarioides
3 Lotus corniculatus i Sedum chyba rupestre
4 chryzantemau ·dzisiaj 01:51
esbe — 1-2 wilgotny las albo łąka na granicy z lasem
3 pobocze drogi polnej
4 jak widac ·wczoraj 19:15#13
Konrad Kaczmarek — 1,2 Valeriana sambucifolia
3 Bidens frondosa
4 Euonymus europaeus ·dzisiaj 01:47
esbe — 1-2 pole
3-4 pobocze drogi ·wczoraj 19:12#14
Konrad Kaczmarek — 1,2 Galinsoga parviflora
3,4 Helichrysum arenarium zapewne ·dzisiaj 01:43
esbe — Cześć, znalezione pod Rzeszowem.
1-2 ogódek
3-4 wilgotny las ·wczoraj 19:06#15
maj — 1,2 - Lycium barbarum? ·wczoraj 20:11
Konrad Kaczmarek — Tak, Lycium. Pozostałe to zapewne Galeobdolon luteum. ·dzisiaj 01:39
esbe — 1-2 wigotna łaka
3-4 wilgotna łaka ·wczoraj 19:21#16
Piotr Grzegorzek — 1,2 Polygonum amphibium f. terestrre. ·wczoraj 20:44
Konrad Kaczmarek — 3,4 też jakiś rdest ·dzisiaj 01:37
Franek1234 — Park. Iglica? ·wczoraj 19:34#17
Piotr Grzegorzek — Tak to Erodium cicutarium. ·wczoraj 20:43
Franek1234 — Park. Kozibród? ·wczoraj 19:34#18
Piotr Grzegorzek — Tak i do tego Tragopogon pratensis. ·wczoraj 20:41
Piotr Grzegorzek — Dokładniej Tragopogon pratensis L. ssp. minor (Mill.) Wahlenb. ·wczoraj 20:43
Franek1234 — Park. Przywrotnik? ·wczoraj 19:34#19
Piotr Grzegorzek — Tak i tyle musi wystarczyć. ·wczoraj 20:41
Franek1234 — Park. Co to? ·wczoraj 19:35#20
Piotr KobierskiCarex hirta ·wczoraj 19:41
Hubert Sobowicz — Zwracam się z prośba o pomoc w identyfikacji rośliny, którą napotkałem podczas eksploracji Lasów Strzeleckich na Lubelszczyźnie. Rosła w dosyć ciekawym miejscu, a mianowicie luce, znajdującej się między grądem, a uprawą olszową (prawdopodobnie dawnymi łąkami) w obniżeniu cieku wodnego. W luce występowały ciepłolubne gatunki takie jak gorysz siny, wiązówka bulwkowa, czy powojnik prosty. ·12.6 22:26#21
NeurotykCentaurea scabiosa ·12.6 22:31
Hubert Sobowicz — Dziękuję! ·wczoraj 18:19
Jagandra — Jakby czosnaczek, ale się wije po trawie ·wczoraj 15:56#22
Piotr Grzegorzek — Chmiel - Humulus lupulus ·wczoraj 16:34
Jagandra — Jaka dobra wiadomość. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi! ·wczoraj 17:29
Jagandra — Malutkie płożące się ·wczoraj 15:50#23
BorealisTojeść rozesłana, pieniężnik (Lysimachia nummularia), albo żeby łatwiej zapamiętać - pieniążek :) ·wczoraj 15:56
Jagandra — Faktycznie kwiaty wyglądają jak zgubione złote monety :) Dziękuję za wszystkie odpowiedzi! ·wczoraj 17:28
Jagandra — Niewielki przynajmniej na razie krzew ·wczoraj 15:49#24
Piotr Grzegorzek — Porzeczka ·wczoraj 16:34
Jagandra — Listki w kształcie serduszek ·wczoraj 15:53#25
BorealisTasznik pospolity (Capsella bursa-pastoris) ·wczoraj 16:02
Borealis — ... a te listki, to łuszczynki (owoce tasznika) ·wczoraj 16:31
Jagandra — Mam kilka pytań o to, ci rośnie na mojej działce:)
Malutkie różowe kwiatki, już przekwitają ·wczoraj 15:39#26
Borealis — Dymnica, listki typowe dla Fumaria officinalis ·wczoraj 16:30
Jagandra — Zbiera się do kwitnienia ·wczoraj 15:43#27
Borealis — Drugie zdjęcie niewyraźne, ale to chyba Geranium pusillum (bodziszek drobny) ·wczoraj 16:17
Jagandra — Niewielkie, kwitnie na różowo ·wczoraj 15:52#28
BorealisLamium amplexicaule (jasnota różowa) ·wczoraj 16:01
Kacper Zięba — Leśna ścieżka, półcień, środowisko umiarkowanie wilgotne. Południe Polski, 30 km od Krakowa. ·wczoraj 10:19#29
Piotr Grzegorzek — Pięciornik kurze ziele - Potentilla erecta. ·wczoraj 14:05
Marijka — czy to jest leniec bezpodkwiatkowy ? Winiary Zagojskie ·wczoraj 06:41#30
Borealis — Na pierwszych dwóch zdjęciach widać wyraźnie pod kwiatami podkwiatki, a więc nie jest to leniec bezpodkwiatkowy, a raczej leniec pospolity (Thesium linophyllon) ·wczoraj 07:14
Andrzej Ryś — Zgadzam się z Borealis ·wczoraj 11:08
Marijka — czy to jest łyszczec wiechowaty ? rez. Przęślin ostatnie zdjęcie okolice Skotnik Górnych ·wczoraj 06:44#31
Konrad KaczmarekGypsophila fastigiata ·wczoraj 09:41
Damian. — Witam, proszę o pomoc. Takie dwie rośliny spotkałem w dolinie rzeki Chechło w Chrzanowie. ·12.6 22:26#32
Piotr Grzegorzek — 1,2 Świerzbnica polna - Knsautia arvensis
3,4 Dziewanna - Verbascum. ·wczoraj 07:46
piotrek — kukułka Brauna ? rosły wśród zwykłych Fuscha ·11.6 18:42#33
Konrad Kaczmarek — Może tak, żeby rozpocząć dyskusję: nieśmiało powiem, że ten rysunek rzeczywiście przypomina mi drugiego rodzica (majalis), ale średnio się dogaduję ze storczykami. Liczę na głos osób bardziej doświadczonych w tym rodzaju, które już wcześniej zabierały głos nt. kukułek. ·12.6 13:54
Piotr Grzegorzek — Podciągam, aby się nie zawieruszyło. ·wczoraj 07:44
Damian. — Dolina rzeki Chechło, Chrzanów ·12.6 22:31#34
Andrzej Ryś — Babka szerokolistna ·wczoraj 01:34
Piotr Grzegorzek — 3 to dereń świdwa - Cornus sanguinea. ·wczoraj 07:39
Damian. — I na koniec jeszcze ta roślina, również spotkana w dolinie rzeki Chechło w Chrzanowie. Z góry dziękuję za pomoc ·12.6 22:52#35
Piotr Grzegorzekwierzba krucha - Salix fragilis ·wczoraj 07:35
Damian. — Dolina rzeki Chechło, Chrzanów ·12.6 22:27#36
Andrzej Ryśtopola biała ·wczoraj 01:35
Piotr Grzegorzek — To jest "moje podwórko". Ja bym postawił na mieszańca z osiką czyli topolę szarą - Populus ×canescens ·wczoraj 07:33
NeurotykPolygala oxyptera czy Polygala amarella? Sucha jak pieprz murawa, roślina tworzyła gęste kępki. Nie mogłem się oprzeć pokazaniu ujęcia siedliska na ostatnim zdjęciu, gdyż towarzysząca krzyżownicom Rosa gallica jest teraz w pełni kwitnienia. ·12.6 18:33#37
Konrad Kaczmarek — Myślę, że to ona. Dla pewności można sprawdzić jeszcze długość słupka, czy policzyć te nitkiwate płatki, to dość łatwe cechy i można je teraz sprawdzić. Co do P. amarella mam taką radę, by trochę przeżuć jakiś kawałek, gdy jest podejrzenie, że to może być jeden z tych gorzkich gatunków. Mi się to sprawdza. Otoczenie rzeczywiście bajeczne. To jakiś rezerwat? ·12.6 21:50
Neurotyk — Prawdopodobnie będę tam jutro to zrobię dokładniejszą sekcję. Co do terenu to nie jest to rezerwat, a mój obszar działania, zachowało się tu jeszcze kilka takich perełek. ·12.6 22:51
Andrzej Ryś — Najprościej sprawdzić dolne tworzące różyczkę liście łodygowe. Jak są zdecydowanie większe od górnych to z pewnością gorzka lub gorzkawa. ·wczoraj 00:27
pytanie kogoś kto się nie zna — 1,2 - liście w wodzie. 3,4 - ścieżka obok podmokłego rozlewiska, dwie różne rośliny, nie wiem, czy to ten sam rodzaj/gat. Zdjęcia z maja. Dziękuję. 12.6 13:55#38
Konrad Kaczmarek — 1,2 Rumex hydrolapathum 3,4 Łopian jakiś ·12.6 14:46
Piotr Grzegorzek — Łopiany oznaczamy po koszyczkach kwiatowych. ·12.6 18:32
Konrad Kaczmarek — Można też kroić ogonki liściowe. ·12.6 21:30
esbe — przy lesnej drodze ·12.6 18:21#39
Piotr Grzegorzek — 1 młoda kokorycz - Polygonatum odoratum. 3,4 tawuła, możliwa Spiraea salicifolia. ·12.6 18:34
Konrad Kaczmarek — 2 Solidago virgaurea ·12.6 21:29
esbe — łąka pod lasem w okolicach Rzeszowa ·12.6 18:17#40
Piotr Grzegorzek — Ozdobna rogownica. Jak dla mnie to Cerastium biebersteini. ·12.6 18:38
Piotr Grzegorzek — Powinno być Cerastium biebersteinii ·12.6 18:38
Konrad Kaczmarek — Można pomierzyć choćby linijką działki kielicha, to może uda się poprzeć diagnoze Piotra. ·12.6 21:29
esbe — mokry rów przy lesnej drodze ·12.6 18:19#41
Hubert SobowiczGorysz błotny Peucedanum palustre ·12.6 20:48
Neurotyk — Ciekawy egzemplarz przetacznika z murawy kserotermicznej. Ma kilka cech, które nie pasują mi do typowego przetacznika pagórkowego, którego znam z innego stanowiska. Wypuszcza pojedynczy, mocny pęd, którego płonna część jest bardzo wydłużona. Roślina jest gęsto omszona, szczególnie w górnej części. Kształt liści też wydaje mi się nietypowy. ·11.6 23:17#42
Andrzej Ryś — Rzeczywiście dziwny ·12.6 00:14
Andrzej Ryś — Ale tylko trochę. Wydaje mi się, że to jednak będzie przetacznik pagórkowy. ·12.6 01:08
Neurotyk — Oczywiście tego nie wykluczam. Do listy wątpliwości dorzuciłbym jeszcze krótkie kwiatostany i podwinięte brzegi górnych liści. ·12.6 01:41
Konrad Kaczmarek — Też myślę, że Veronica teucrium. ·12.6 14:13
romek68 — roslina rozgałęziona nie tylko w obrębie kwiatostanu. Czy to znaczy, że to jest Centuria nadobna ? miejsce wilgotne, Lubuskie. dzieki ·11.6 12:38#43
Borealis — Skoro są liście w różyczce, to centuria zwyczajna ·11.6 13:06
Borealis — ... nie widzę tego rozgałęzienia ?! ·11.6 13:17
Konrad Kaczmarek — Chyba chodziło o ten pęd mały wychodzący z węzła. ·12.6 13:39
Andrzej Ryś — Chyba coś z goździkowatych. W lesie na gruntach porolnych więc nie wiadomo czy zakwitnie. Około 300 m od powojennych ruin młynu. W związku z powyższym podejrzewam, że to może być jakiś gatunek nierodzimy, uciekinier z ogrodu młynarzowej z przed 80 lat. Długość 20- 30 cm, płożący się. Liście raczej ciemnozielone ·9.6 21:59#44
Konrad Kaczmarek — Jeśli dobrze widzę, że u nasady jest rząd drobniutkich ostrych ząbków, to jest to Stellaria graminea. ·9.6 22:06
Aldona — G. trawiasta powinna mieć czterokanciastą łodygę. ·9.6 22:26
Konrad Kaczmarek — A nie jest czasem taka? ·11.6 12:21
Andrzej Ryś — Prawdę powiedziawszy nie sprawdziłem tej cechy w terenie a ze zdjęcia trudno powiedzieć. Ale na Stellaria graminea nie pasują liście. ·12.6 00:19
Konrad Kaczmarek — No cóż. Ewentualnie czas pokaże, co z tego wyjdzie. Mi na ten moment pomysły się skończyły. ·12.6 13:36
piotrek — jeżyna las ·11.6 18:29#45
piotrek — jeszcze takie ·11.6 18:31
Piotr GrzegorzekRubus caesius ·11.6 18:56
Konrad Kaczmarek — Wygląda na oko jakby coś się tu domieszało. ·11.6 20:38
Kacper Zięba — Gajowiec żółty? ·11.6 12:44#46
Kacper Zięba — cd ·11.6 12:44
Kacper Zięba — cd ·11.6 12:44
Kacper Zięba — cd ·11.6 12:44
Piotr Grzegorzek — Tak. ·11.6 12:49
romek68 — jaki to jastrzębiec ? murawa kserotermiczna. Dzieki ·9.6 20:08#47
romek68 — jeszcze 4 ·9.6 20:12
Konrad Kaczmarek — Były rozłogi? A włoski na wierzchu liścia jakie? ·9.6 21:15
Konrad Kaczmarek — Ogólnie pomimo braku jeszcze tych informacji, to chociażby z patrzenia obstawię Pilosella floribunda. ·9.6 21:28
romek68 — to kawal drogi wiec zapytam czy zrobienie zdjec liści itd. pozwoli na pewne oznaczenie ? ·10.6 11:53
Konrad Kaczmarek — Myślę, że znacznie uwiarygodni moją diagnozę. Niemniej nie jestem ekspertem od Hieracium s.l., który by mógł zauważyć jeszcze więcej. Powiedzmy, że rozpoznaję je w ramach ćwiczeń samorozwojowych w tym trudnym rodzaju. Optymistycznie mówiąc daję swoim rozpoznania 90% pewności. To 10% daje przestrzeń dla niuansów widzialnych dopiero okiem fachowca, który i tak pewnie chciałby zobaczyć fizyczny okaz, bo dopiero takie oględziny po prawdzie dają twarde podstawy (chyba, że zdjęcia są jak żyleta). ·11.6 12:20
Kacper Zięba — Witam.
Po raz kolejny proszę o o identyfikację nawet rodzaju tych kwiatów. Wszystkie zdjęcia były robione w ogrodzie botanicznym w Krakowie. Zdaję sobie sprawę, że nie są to dobre zdjęcia do identyfikacji, za co z góry przepraszam. ·9.6 13:34#48
Kacper Zięba — cd. ·9.6 13:34
Konrad Kaczmarek — 1 Salvia splendens 2 Astilbe 3 Goniolimon tataricum 4 Butomus umbellatus ·9.6 13:53
Konrad Kaczmarek — 1,2 Heliotropium arborescens 3 Lobelia erinus 4 Gaillarida ·9.6 13:54
Konrad Kaczmarek — Gaillardia* ·9.6 15:40
Kacper Zięba — Dzięki wielkie :) ·9.6 16:22
Waszka — A te kilka gatunków roślin? Również rosły przy drodze na skraju drogi. ·7.6 22:06#49
Andrzej Ryś — nr 4. Jakaś przytulinka. Raczej Cruciata glabra ·7.6 23:46
Piotr Grzegorzek — 1 Ajuga reptans 2 być może chaber - Centaurea, trzeba poczekać na kwiaty. 3 Nie wykluczony gorczycznik - Barbarea, szkoda, że nie widać liści. ·8.6 06:28
Piotr Grzegorzek — 4 zdecydowanie Cruciata glabra ·8.6 06:29
Konrad Kaczmarek — 2 to chyba Knautia ·8.6 15:08
Borealis — Do 2-ki dorzucę jeszcze dalekie skojarzenie z jastrzębcem sabaudzkim ·9.6 07:25
Piotr Grzegorzek — 2 - Kolejna propozycja - kontynuując styl mniemanologii stosowanej - Picris hieracioides. ·9.6 08:14
Aldona — Ad 2 jestem za jastrzębcem. ·9.6 09:42
Kacper Zięba — Przepraszam, źle mi się wrzuciło... ·9.6 13:34
Kacper Zięba — Mogę prosić autora o usunięcie tych 3 komentarzy (dwa powyższe + ten)? ·9.6 13:35
Konrad KaczmarekHieracium sabaudum to doby pomysł w sumie. ·9.6 13:50
romek68 — czy to jest przytulia Hercynska ? cienisty las wilgotny, drobna roslina jak na przytulie. Dzieki ·7.6 11:38#50
romek68 — jeszcze 4 ·7.6 11:44
Konrad Kaczmarek — Raczej tak, ale są tu osoby, które widziały tę roślinę na żywo i już niejednokrotnie tutaj oznaczały ją ze zdjęć. Warto zatem poczekać na ich opinię. ·7.6 14:19
romek68 — ja tez ja widzialem ale na otwartej przestrzeni, było zwarta i gesta ale reszta cech pasuje ·7.6 14:21
Borealis — Nie widziałem jej jeszcze na naszym terenie (południe woj. lubuskiego), ale posłużę się zdjęciami braciszka, mam nadzieję że mi wybaczy :)
Interesują mnie informacje na temat gatunków górskich ze stanowiskami na niżu np. w kwadracie AtPol AD. (Galium saxatile jest takim gatunkiem). Jeszcze kilka z nich, m.in. wymieniona tu przytulia hercyńska czy kostrzewa leśna, czekają na ponowne odkrycie. ·7.6 15:38
Andrzej Ryś — Wg mnie to ona ·7.6 23:36
Andrzej Ryś — Obrazy brachu nie ma a Ty bierz się do roboty, bo widzę, że Romek68 nie ma coraz większe sukcesy. Pod liniami energetycznymi wychodzącymi z rozdzielni prądu w Jankowie Żagańskiej naszej rodzinnej wioski jest na bank (identyczne siedliska zajmuje licznie w P. Piskiej) !!! Ciekawi mnie w jakim siedlisku została znaleziona przez Romek68 ·8.6 00:03
Andrzej Ryś — *nie wpadło do tekstu przypadkowo ·8.6 00:04
romek68 — co to jest ? dzieki ·31.5 19:37#51
Aldona — Nie ma na to chętnych, więc proponuję mój typ: ogórecznik lekarski? ·31.5 22:53
romek68 — apomnialem dodac, że roslina rosla w cienistym lesie ·31.5 22:56
Konrad Kaczmarek — Przypomina jakieś zabiedzone Lamiaceae chyba najbardziej. Nic mi nie pasuje jednak. ·31.5 23:09
Konrad Kaczmarek — Ja bym jeszcze obserwował go. Ciekawi mnie, co to. Co chwile mam inny pomysł, ale bez rezultatu. ·31.5 23:40
Aldona — Żywokost odpada? ·31.5 23:51
Konrad Kaczmarek — Wg mnie tak. Już prędzej bym poszedł w Plantaginaceae/Scrophulariaceae niż w Boraginaceae. Niemniej coś mi podsuwa ciągle to Lamiaceae. Żaden Stachys niestety nie ma takich zbiegających, dziewannowato-naparstnicowatych liści. ·31.5 23:57
Konrad Kaczmarek — Wydaje się, że roślina jest miękko owłosiona, a żywokosty i ogórecznik są najeżone takie, co by było tu widać. ·31.5 23:58
Konrad Kaczmarek — Hmm, a może Inula conyza? Innych pomysłów raczej już nie będę miał. ·1.6 00:02
Aldona — Naparstnica purp? ·1.6 00:04
Konrad KaczmarekDigitalis purpurea jest wg mnie poza listą podejrzanych. ·1.6 00:07
Borealis — Konrad. Inula conyza (oman szlachtawa) trafione, zatopione :)
Zdjęcia ze stromej skarpy z Gostchorza k. Krosna Odrz.

https://www.bio-forum.pl/messages/336385/843603.html ·1.6 06:35
romek68 — wiedzialem, że tam wystepuje ale o tej porze roku fotografowalem tam dopiero rozety !!! ·1.6 09:28
Konrad Kaczmarek — Czyli jednak dobrze mnie olśniło na sam koniec, wbrew pierwszym moim pomysłom. ·1.6 09:46
Aldona — Nie ma co mówić - mistrz! ·1.6 11:26
(archiwizowane)

o wypasaniu, wykaszaniu ...

Marijka — ... ·24.5 20:51#52
Konrad Kaczmarek — 1-3 Falcaria vulgaris
4 Echium vulgare ·24.5 21:34
Piotr Kobierski — 1,3 - Falcaria vulgaris ·24.5 21:37
Marijka — 4. czy może to być żmijowiec czerwony? to miejsce jego występowania ·25.5 05:36
Marijka — tzn Skarpa Dobużańska ·25.5 06:50
Konrad Kaczmarek — Może być czerwony. Liście by pasowały. Myślę, że dokładne dane o miejscu wykonywania zdjęcia warto podawać w przyszłości. To ułatwia zadanie. Myślałem nad tym gatunkiem, ale Roztocze to szersze „pojęcie” niż dany rezerwat, więc zdecydowałem się na gatunek na który można statystycznie częściej się tam natknąć. ·25.5 09:28
Marijka — dziekuję, powinnam napisać, ale olsniło mnie dopiero jak przeczytałam oznaczenie, poprawie sie na przyszłość, a swoja droga to ciekawe, że duża część rezerwatu jets ogrodzona pastuchami jako pastwisko i nawet w środku tablice stoją,że torezerwat, chociaż wypasanie to chyba dobry sposób na utrzymanie roslinnosci i przeciwdziałanie zakrzaczeniom ale mam nadzieję, że ktos nad tym czuwa i sa jakieś okresy wypasanie...ślady bytowania krów są świeżutkie jakby ,, wczorajsze", To jedyny zmijowiec jaki znaleźlismy był już za ogrodzeniem na miedzy. Ile czasu potrzebuje na rozkwitnięcie ? ·25.5 09:41
Konrad Kaczmarek — Z tego co mi wiadomo, rezerwat ten jest własnością prywatną. Nie wiem za to jaki tryb ochrony czynnej przyjął właściciel szczególnie, że CRFOP mówi, że rezerwat nie ma planu ochrony a nawet zadań ochronnych. Dobrze by było, gdyby ktoś nad tym panował. Krowy to specyficzne rozwiązanie, bo nawet konie rzadko się wypasa w takich miejscach. Zwykle są to kozy i owce, bo nie są wybredne. Wypas jest dobrą metodą ochrony czynnej na murawach kserotermicznych, na pewno lepszy niż koszenie kosiarkami i wywóz biomasy. Niemniej we wszystkim musi być umiar, bo można doprowadzić również do nadmiernego zgryzania. Co do kwitnięcia: ze względu na opóźnienie wegetacji w tym roku spodziewałbym się tego w środku/pod koniec czerwca. ·25.5 10:28
Andrzej Ryś — Będąc jeszcze pracownikiem Lasów Państwowych eksperymentowałem z wypasem na siedliskach muraw i świetlistych dąbrów. Wypas prowadziłem przy użyciu koników polskich, kóz i owiec. Część powierzchni stykających się z prywatnymi gruntami spasana była krowami właściciela tych gruntów. Prowadziłem też zabiegi grabienia. Z prowadzonego monitoringu najlepsze efekty przynosiło jednak grabienie i wynoszenie biomasy poza powierzchnię. Dotyczy to zarówno muraw jak i dąbrów. W przypadku muraw grabienie poprzedzone było wykaszaniem. Zabiegi te wykonywane były późną jesienią w listopadzie a nawet w grudniu jak nie było śniegu. Polecam ten zabieg przy czym musi on być wykonany dokładnie. Sprawdził się bardzo dobrze np. w przypadku leńca bezpodkwiatkowego, miodunki wąskolistnej, sasanki łąkowej, gęsiówki szorstkowłosistej, zarazy wielkiej, dąbrówki kosmatej, pięciornika białego i wielu innych gatunków ·26.5 00:17
Konrad Kaczmarek — No tak. Uściślę: kiedy chodziło mi o koszenie i wywożenie biomasy, miałem też na myśli czas. Im później tym lepiej właśnie. Niemniej mam też obserwacje, że nie w każdym przypadku ten sposób się sprawdza (wszystko ma zalety i wady przecież). Niektóre rośliny jednak inaczej reagowały na wywożenie biomasy. Np. Prunella grandiflora, Trifolium montanum czy Stachys germanica i Trifolium rubens (u dwóch ostatnich liczne nasiona znajdowałem w owocostanach jeszcze wiosną następnego sezonu) mają dość trwałe owocostany, które zostają do przyszłego sezonu. Tu wykaszanie jak leci miało, wydaje się, zubażający wpływ na pulę nasion w banku glebowym. Również byliny tworzące okazałe kępy i w tej postaci zimujące, po poszatkowaniu piłą/kosiarką potrafiły gorzej kwitnąć w następnym roku, np. Stachys germanica. Na pewno lepsza jest jakakolwiek ochrona czynna niż bierność i sukcesja zarośli. Niemniej moja refleksja była taka, że niektóre gatunki lubią (z trwałymi owocostanami/zimującymi rozetami) indywidualne traktowanie. Faktem jest, że wiele roślin kserotermicznych, okrajkowych wysiewa się już w okolicach października i potem jest im wsio rybka, że je ktoś kosi, bo nasiona i tak już się wysypały (np. Aster amellus, Thalictrum minus, Peucedanum spp., Anemone sylvestris, etc.). Znam też przypadki rezerwatów, np. rez. Węże, gdzie koszenie i wywożenie nie powstrzymało zubożania flory kserotermicznej i wygląda na to, że mogło się też do tego przyczynić poprzez właśnie wywożenie nasion razem z biomasą. Pół biedy jak biomasa jest potem rozdysponowana w okolicy murawy kserotermicznej - zawsze jest szansa, że gatunki mogą nawet rozszerzyć swój areał, ale jak leci to na odpad zielony to wiadomo. ·26.5 01:14
Konrad Kaczmarek — Zastanawiam się czasem, czy w wypadku takich trwałych owocostanów nie byłoby dobrym sposobem młócenie ich przed skoszeniem. Ponadto na niektórych murawach widziałem też skłonność to tworzenia się grubego wojłoku mszystego w runie i tu właśnie jakieś grabienie, deptanie kopytkami, rozdzieranie darni i otwieranie gleby jest zbawienne. Podsumuję, że ochrona czynna muraw kserotermicznych jest jak najbardziej pożądana, tylko ja preferuję bardzo takie drobiazgowe i indywidualne podejście, choć może nie jest ono specjalnie lepsze - efektywności takiej a takiej metody nie próbowałem mierzyć jeszcze żadnymi metodami ilościowymi. Ot, zwykłe obserwacje. ·26.5 01:25
Aldona — Konradzie - chyba jesteś z Sieradza, to może wiesz jaki obecnie jest stan rezerwatu kserotermicznego "Winnica"? Kilka lat temu jak byłem bardzo zarastał, ale był tam jeszcze miłek szkarłatny, na granicy z polami, choć jest tam intensywne rolnictwo z opryskami, etc. ·26.5 10:53
Konrad Kaczmarek — Owszem, tam mieszkam. Na Winnicy obecnie jest prowadzona ochrona czynna polegająca na wykaszaniu pod koniec listopada i wywozie biomasy poza rezerwat. Jest już któryś rok to prowadzone. Zarastać dalej zarasta. Częściowo na skutek koszenia - derenie i tarniny puszczają mnóstwo nowych pędów od ziemi i miejscami jest gorzej niż było, ale z drugiej strony są jakieś efekty pozytywne. Miejscami jest ponownie nieco przestrzeni. Niektóre gatunki wróciły do rezerwatu (aktywacja glebowego banku nasion), ale ogólnie po tylu latach zaniedbania flora jest w słabym stanie np. Aster amellus jest już na granicy wymarcia. Stan fitocenoz kserotermicznych jest też lichy. Dla mnie powinni jeszcze z pół czyżni wyciąć. Najlepiej jakby to wróciło do stanu z ok. 1998 roku, a już wtedy zaczęły się wysypywać cenne gatunki. Populacje miłków sprawdzałem pobieżnie 4 lata temu. Pamiętam, że Adonis aestivalis był. Szkarłatny wedle informacji, które uzyskałem był jeszcze w okolicach 2000 roku na pewno. Poszukiwania były pobieżne, dlatego nic nie przesądzam. Nigdy do tej pory nie miałem za wiele czasu, by cokolwiek tam sprawdzić. Zwykle bywam też pod koniec sezonu (wrzesień-październik) i niewiele już wtedy jest do oglądania. W tym roku mam zamiar w czerwcu lub lipcu tam się pojawić i sprawdzić całą okolicę. Zobaczymy, czy mi to wyjdzie. ·26.5 12:14
Konrad Kaczmarek — unikalna flora jest w słabym stanie* ·26.5 12:16
Aldona — Oba miłki były jeszcze w ub. roku, bo widziałem na fb - dziewczyny pokazywały. Pobliska Góra Charlawa też fajna, choć to bardziej murawa piaskowa: kartuzki, chondrilla sztywna i jakaś srebrzysta kostrzewa (ciekawe jaka?) ·26.5 15:23
Konrad Kaczmarek — To fajnie, że nadal są. Adonis aestivalis na pewno nie był w złej sytuacji. Gorzej jest tam z Nigella arvensis. Z Charlawy kostrzew jeszcze nie kroiłem, ale wiem o które chodzi. Póki co mam je jaki ’sp.’ na zdjęciach fitosocjologicznych. ·26.5 17:25
Konrad Kaczmarek — Są oba. I znów Adonis aestivalis jest liczniejszy niż Adonis flammea. Jest ich ogólnie niedużo, ale są. W granicach rezerwatu wysiał się tylko A. aestivalis. W rezerwacie stan roślinności jest póki co ok, ale już widzę te wszystkie derenie i tarniny jak już suną do przodu. Pod koniec lata się zobaczy jak tam co tam. Mam nadzieję, że będzie dobrze. ·29.5 18:39
Konrad Kaczmarek — Co do oprysków, to zawsze najgorzej jest od wschodniej ściany rezerwatu. Tam rolnik jest zawzięty. W tym roku częściowo zamiast zboża posiał Lolium mutiflorum, akurat tam gdzie zwykle było sporo miłków. Niestety, przez taki trawnik nic się nie przebije. Wiosna wilgotna, to dodatkowo urosła ta Lolium z metr, a teraz się od deszczu jeszcze położyła, także umarł w butach. Miłki mają w tym roku pod górkę. ·29.5 20:09
Konrad Kaczmarek — Poza tym na zdj nr 2 widać, jak miłek szkarłaty zabidzony taki wyrasta sobie na granicy tego trawnika. Z jednej strony życica z drugiej oprysk (bo to miedza, a Adonis-y tam zawsze fajnie rosły). Między młotem a kowadłem. ·29.5 20:13
Konrad Kaczmarek — Lolium multiflorum* ·29.5 20:16
maj — Dołączę sie do wątku , bo jest pokazany przy okazji Adonis aestivalis. W atlasie przy opisie tej rośliny jest opisany owoc ,,Owoc zwykle z dwoma ząbkami na grzbiecie i jednym u nasady dzióbka, często z poprzeczną listewką,,. Na pokazywanych zdjęciach z czesto skupionymi owocami i różnymi wyrostkami nie zawsze można się zorientować o jakie to dzióbki chodzi. Tak po mojemu to chyba te na 1 szym zdj. zaznaczone strzałkami. Jak myślicie, ok. czy inaczej? ·29.5 21:40
Konrad Kaczmarek — Myślę, że o nie chodzi. W sumie nie ma na tych owocach nic innego, co by pasowało. Tutaj jeszcze daję link do fajnej ryciny: http://www.floraiberica.es/floraiberica/texto/pdfs/01_036_16_Adonis.pdf ·29.5 23:07
maj — Dziękuję bardzo. ·30.5 09:47
(archiwizowane)

Luzula campestris i multiflora

Atropina — Miejskie, nieużytki. ·12.4 23:33#53
Atropina — Czy to będzie kosmatka owłosiona ( Luzula pilosa ) czy jakaś inna. ·12.4 23:52
Andrzej Ryś — Z pewnością nie jest to kosmatka owłosiona. W rachubę wchodzą tylko dwa gatunki: kosmatka polna lub licznokwiatowa. ·13.4 00:01
Konrad KaczmarekLuzula campestris zdaje się. ·13.4 00:03
Konrad Kaczmarek — Chociaż multiflora jeszcze nie widziałem w życiu (żywej), także zawsze jestem niepewny siebie przy takich kosmatkach. ·13.4 00:07
Piotr Grzegorzek — Wysoce prawdopodobna Luzula multiflora, chociaż w tym stadium Luzula campestris też może być brana pod uwagę. U pierwszego gatunku działki okwiatu są szeroko obrzeżone. Z kolei u Luzula campestris działki są ostre, obrzeżone, ciemnokasztanowate. Trudno to jednoznacznie określić. Obydwa taksony brane pod uwagę występują w zasięgu mojego działania. Niestety, najważniejsza cechą kluczową jest stosunek pylników do nitek. U Luzula multiflora są one mało co dłuższe od nitek. U Luzula campestris są one parokrotnie dłuższe od nitek. Tak to opisuje Szafer. Tutaj mamy kwiaty żeńskie. Zatem pozostaje obserwacja i dodawanie kolejnych zdjęć w toku rozwoju oraz polowanie na pylniki. ·13.4 08:29
Borealis — Wracając jeszcze do kosmatek. Ponieważ temat jeszcze nie raz wróci do tego działu, warto porównać inne jeszcze (zestawione dychotomicznie) cechy charakterystyczne obu kosmatek:

Luźnokępkowa z krótkimi rozłogami (L. campestris)
Gęstokępkowa bez rozłogów (L. multiflora)
Maksymalna liczba kłosków: 6(8) (L. campestris); 10(12) (L. multiflora)
Liczba kwiatów średnio: 6 – 10 (L. campestris); 8 – 15 (L. multiflora)
Szypuły bardzo nierównej długości, boczne, na koniec prawie skierowane w dół (L. campestris)
Wszystkie szypuły prawie równe, wzniesione (L. multiflora)
Szyjki słupka dłuższe od zalążni (L. campestris)
Szyjki słupka równe zalążni (L. multiflora)
I na koniec jeżeli chodzi o proporcje długości pylników do nitek pręcików, podobnie (może bardziej precyzyjnie) jest u Rutkowskiego.

Ponieważ na moim terenie (okolice Żar i Żagania) sporo mamy wrzosowisk i psiar, obydwie kosmatki występują dosyć często (kosmatka polna licznie). Warto też odszukać kosmatkę bladą (Luzula pallescens) podobną do L. multiflora, podawaną z wielu stanowisk na Dolnym Śląsku (Schube). Tutaj taką istotną cechą odróżniającą ją od dwóch już wymienionych kosmatek są liście okwiatu. U kosmatki bladej są one wyraźnie nierównej długości, zewnętrzne nieco dłuższe i jasnobrązowe. Tak na marginesie, jeżeli chodzi tę kosmatkę, w zasobach naszego bio-forum właściwie to nic nie znalazłem. ·13.4 13:34
Atropina — Czy po tych zdjęciach mozna jednoznacznie okreslić jaka to Luzula? ·18.4 16:22
Piotr Grzegorzek — Pyłkowiny znacznie dłuższe od nitek. Znaczy się Luzula campestris. ·18.4 16:50
Atropina — Dziękuję bardzo wszystkim za bogatą odpowiedź. ·18.4 17:20
Konrad Kaczmarek — Tutaj Luzula multiflora do porównania. ·16.5 23:14
(archiwizowane)

Viola × scabra F.Braun == Viola × permixta Jord. - mieszaniec kosmatego i wonnego

piotrek — fiołek na podmokłym ·18.4 14:48#54
Borealis — Wydaje się, że to fiołek kosmaty (Viola hirta) ·18.4 15:21
Andrzej Ryś — Ale fiołek kosmaty raczej nie rośnie na siedliskach podmokłych. ·18.4 18:30
Borealis — Wiem.
Zatem zapytajmy autora zdjęć, co to za podmokły teren, siedlisko ?! ·18.4 20:48
piotrek — bagno to nie jest ale wilgotna łąka na terasie rzecznej ·18.4 21:15
Andrzej Ryś — Tak czy inaczej mam wrażenie, że jest trochę pomieszany z Viola collina. ·18.4 21:47
Konrad Kaczmarek — Ja na przylistkach widzę gruczołki koloru rdzawego. Rozważyłbym Viola × scabra F.Braun/Viola × permixta Jord. (synonimy) - mieszańca kosmatego i wonnego. ·18.4 22:09
Borealis — Moją uwagę na zdjęciu nr 1 zwróciły na przykład nieco ciemniejsze, czerwonofioletowe ostrogi, co skłoniło mnie w kierunku Viola hirta. ·18.4 22:47
Konrad Kaczmarek — Jak dla mnie to może być mieszaniec właśnie. Można szukać w okolicy rodziców. ·18.4 22:50
piotrek — rdzawe gruczołki są ·18.4 23:30
piotrek — Znalazłem wzmiankę o mieszańcu fiołka wonnego z kosmatym z tego samego miejsca sprzed 140 lat , poza tym nie występuje w regionie . Wydaje mi się , że to potwierdza Viola scabra , tak , że dzięki . ·19.4 14:14
Andrzej Ryś — Warto przy tym sprawdzić czy ma rozłogi. Jeżeli tak to moja wersja mieszańca z V. collina na pewno odpada. ·19.4 19:42
piotrek — nie zauważyłem ·19.4 21:10
Borealis — Do autora znaleziska. Warto zweryfikować i zinwentaryzować to stanowisko i zgłosić gdzie trzeba. T. Schube (1903) wymienia Viola × scabra (w oryginale Viola hirta x odorata) z dwudziestu paru stanowisk historycznych z obszaru Dolnego Śląska. Pewnie ten mieszaniec jest możliwy do odnalezienia na tym terenie. ·19.4 22:06
Andrzej Ryś — W tej sytuacji kluczowym wydaje się jednak dokładne sprawdzenie obecność rozłogów. ·20.4 00:03
piotrek — Wydaje mi się jednak , że V. collina odpada jako podejrzany o ojcostwo bo tu nie występuje . Pozostałe dwa tak . ·20.4 00:14
(archiwizowane)

Ranunculus x levenensis Druce ex Gornall ?

Andrzej Ryś — Około 3-4 m od brzegu jeziora mezotroficzno-dystroficznego. Podłoże na którym rósł jest mulasto-torfowe. Wstępnie oceniłem na Ranunculus reptans ale może to mieszaniec z Ranunculus flammula? Chociaż owocki wskazują na ten pierwszy. Może ktoś jest dobrze opatrzony z tym gatunkiem? ·12.2 00:43#55
Andrzej Ryś — cd ·12.2 00:46
Konrad Kaczmarek — Rzeczywiście, niełupki z dzióbkiem jak u reptans, a wygląd jak dla flammula. To może być Ranunculus x levenensis Druce ex Gornall. Dla mnie wygląda to jak populacja mieszańcowa, ale bardzo skrzyżowana wstecznie z R. flammula, ew. po segregacji fenotypów tak, że brak jest chociażby intensywnego zakorzeniania się w węzłach, co teoretycznie R. x levenensis dziedziczy wraz z płożącym sposobem wzrostu po reptans. Ważny jest w tym wypadku stosunek długości dzióbka do długości niełupki. U levenensis jest to 18-19 mm, u reptans 26-27 mm, u flammula ok. 11 mm. ·12.2 20:17
Konrad Kaczmarek — nie milimetry, ale %, przepraszam ·12.2 20:19
Andrzej Ryś — Dzięki Konrad. Obejrzę go sobie bliżej w sezonie. ·13.2 00:47
Konrad Kaczmarek — Ciekawe czy w okolicy trwają osobniki o fenotypie bardziej zbliżonym do R. reptans, a może nawet czystego gatunku. ·13.2 02:34
Andrzej Ryś — Z przyjemnością i z obowiązku obejdę brzegi tego tajemniczego jeziorka o wdzięcznej nazwie Klimunt". Ponoć w tym jeziorku ponad sto lat temu zatopiona kilkanaście grubych kłód dębu po to żeby powstał z niego tak zwany "czarny dąb" ceniony przez stolarzy i rzeźbiarzy.
Ponadto w naszym atlasie w opisie Ranunculus reptans jest taki zapis: ".... Przy czym na obrzeżach jezior występują populacja mieszańcowe z jaskrem płomiennikiem (Ranunculus flammula) a w litoralu czyste populacje". Tak na prawdę nie wiem co miał na myśli autor. ·13.2 13:06
Konrad Kaczmarek — Myślę, że chodzi o izolację rozrodczą środowiskową, czyli populacje tych dwóch rodzicielskich gatunków jeśli występują na jednym obszarze, to i tak zajmują na dobrą sprawę inne nisze ekologiczne. Ranunculus flammula zasiedla może zatem właśnie takie podmokłe lub bagniste tereny dalej od brzegu, a R. reptans preferuje strefę brzegową i zanurzenie w wodzie do pewnej głębokości. Niemniej istnieją najwidoczniej w takich środowiskach pewne strefy mieszańcowe, tutaj związane z ekotonem brzegu zbiornika wodnego, gdzie spotyka się ląd z wodą i R. flammula z R. reptans. ·13.2 13:33
admin — Przeformułowałem nieco zdanie na stronie Ranunculus reptans, aby było czytelniej i dodałem cytację w samym tekście. ·13.2 23:04
Marcin Kutera — na moje oko to jaskier płomiennik (Ranunculus flammula). Zresztą siedlisko się zgadza 2.4 12:57
Andrzej Ryś — Ale dzióbek na niełupkach nie pasuje do niego. ·2.4 22:13
(archiwizowane)

Pimpinella nigra? czy takie zabarwienie przekroju korzenia wystarczy do indentyfikacji?

ListekPimpinella nigra? czy takie zabarwienie przekroju korzenia wystarczy do indentyfikacji? ·23.12 18:42#56
Konrad Kaczmarek — Mi wystarcza. ·23.12 19:30
Andrzej Ryś — Do tego jeszcze dla pewności trzeba sprawdzić owłosienie łodygi. Rutkowski pisze: łodyga do pierwszego rozgałęzienia silnie i gęsto owłosiona. Na moich okazach znalezionych w Puszczy Piskiej łodygi były owłosione na całej długości aż do baldachów. Miejscami na łąkach świeżych tworzy bardzo duże rozległe łany ·23.12 19:35
Listek — niestety nie mam zachowanego dobrego zdjęcia łodygi, nie mam ujęcia przy baldachach. Ale stanowisko jest duże więc łatwo sprawdzę w następnym sezonie. Dzięki! ·24.12 09:12
Piotr Grzegorzek — Na razie nie rozróżniam, ale sądzę, że te dodatkowe cechy powinny przydać się przy weryfikowaniu starych okazów zielnikowych. ·24.12 19:10
Andrzej Ryś — Miałem również osobniki, których łodygi oraz liście były owłosione aż po baldach, a korzeń na przekroju był biały bez śladów niebieszczenia. ·25.12 16:38
Piotr Grzegorzek — Z tego wynika, że przekrój przez korzeń jest decydujący. Tym nie mniej proponuje podjąć wyzwanie aby znaleźć cechy różnicujące obydwa gatunki, bez potrzeby mordowania osobnika w celu zaspokojenia naszej ciekawości. ·25.12 20:43
Konrad Kaczmarek — http://www.herbapolonica.pl/magazines-files/9674444-Pages%20from%20Herba_3.pdf ·25.12 21:02
Andrzej Ryś — Publikacja zacytowana przez Konrada jednak nie odpowiada na pytanie czy owłosionie łodygi i liście aż do baldachu ale bez śladów zniebieszczenia na przekroju korzenia dyskwalifikuje Pimpinella nigra ??? ·25.12 23:02
Konrad Kaczmarek — To zalinkowanie było bardziej odpowiedzią na zapotrzebowanie na cechy pozwalające na rozpoznanie bez likwidowania rośliny. Teoretycznie brak niebieszczenia eliminuje P. nigra (Rutkowski, Szafer, nasz Atlas, zalinkowany artykuł). Nasz atlas mówi za to, że często niebieszczeje przy P. nigra (zatem nie zawsze, ale często), ale P. saxifraga ma nie niebieszczeć nigdy. Długość włosków ma być istotna. Reszta biometrii daje mało wyraźne różnice, włączając w to zmienność w owłosieniu w obu przypadkach. Cytowany artykuł i Szafer wspominają o owłosieniu szypuł w baldachu przy P. nigra. Sytuacja jest niejednoznaczna. Wygląda na to, że jednak więcej głosów skłania się ku zmianom barwy w wyniku oksydacji. Poza tym wyraźną różnice pokazuje kariotyp. Zatem cytogenetyka potencjalnie daje odpowiedź, choć doraźnie w terenie i/lub dla osób botanizujących hobbystycznie jest to jednak metoda trudna do stosowania. ·26.12 00:12
Andrzej Ryś — Dzięki za wyklarowanie problemu. ·26.12 01:24
Andrzej Ryś — Aaa i jeszcze pytanko. Co z tą długością włosków??? ·26.12 01:28
Piotr Grzegorzek — Proponuję, aby tę ciekawą dyskusję przenieść do Botaniki. A poza tym w połowie lat 70. ubiegłego wieku kiedy fascynowano się innymi technikami badawczymi w gronie zaawansowanych studentów żartowaliśmy, że w przyszłości wyposażeniem florysty poza teczką do zbierania roślin będzie kolumna chromatograficzna. To się nie spełniło, ale wciąż zmierza ku temu, że nie wystarczy mędrca szkiełko i oko. ·26.12 09:21
Konrad Kaczmarek — P. saxifraga - włoski do 0,15 mm i zagięte do dołu P. nigra - do 0,3 mm, zagięte lub odstające ·26.12 15:45
Andrzej Ryś — Dzięki ·26.12 20:24
Piotr Grzegorzek — Dzięki ·28.12 07:44
(archiwizowane)

Na brzegu wysychajcego jeziora. Myriophyllum? i Elaphrus riparius?

maj — Na brzegu wysychającego jeziora. Myriophyllum? ·30.12 19:31#57
Konrad Kaczmarek — Tak, jakiś Myriophyllum. ·30.12 19:38
maj — Dziękuję. ·30.12 20:10
Janusz B — Wiem że to forum botaniczne, ale oprócz wywłócznika Myriophyllum sp. ciekawie prezentuje się jeszcze na zdjęciu nr. 1 trzyszcz Cicindela sp. w barwach ochronnych. Według mnie to jakiś rzadki gatunek. 5.1 06:02
Jurek Radwański — Na pierwszym zdjęciu to nie i{Cicindela} tylko i{Elaphrus ullrichii} 5.1 07:42
maj — Dziękuję. Czyli to Elaphrus ullrichii – Pierzchotek szmaragdowy. Spotkałem go w poł/zach.Niemiec. Zauważyłem go dopiero przy przeglądaniu zdjęć. Szkoda, bo napewno zrobił bym więcej zdjęć, a z drugiej strony lepiej dla niego, że jest mniej widoczny i się tak w ten sposób umie chronić. ·5.1 12:13
Janusz B — Jak to miło, że Jurek Radwański go oznaczył. Próbowałem poszukać go wśród trzyszczy, bo na pierwszy rzut oka bardzo podobny. Nigdy takiego nie widziałem, więc podejrzewałem, że jest to rzadki owad. Okazało się, że nawet bardzo rzadki, w Polsce centralnej nie występuje. Zrobić fotkę takiemu drapieżnikowi całkowicie przypadkowo, przy okazji fotografowania rośliny to jak trafić w totka! 5.1 18:38
Jurek Radwański — Jak tak patrzę na tego chrząszcza to teraz napisałbym Elaphrus cf. ulrichii. Pomimo, że wygląda wręcz książkowo to bez obejrzenia przedpiersia nie wykluczałbym pospolitego E. riparius 5.1 21:09
Janusz B — Pierzchotek przybrzeżny Elaphrus riparius rzeczywiście bardziej pasuje, ze względu na wywłócznika można sądzić, że gleba była tam gliniasta, a nie piaszczysta. Pierwotnie typowany E. ullrichii z tego co czytałem lubi piaszczyste tereny i jest o wiele rzadszy. Jeszcze podobny jest chyba Elaphrus aureus, ale nie widziałem jego zdjęcia. Tak czy inaczej można pogratulować, kolega maj ma ciekawą fotkę, szczególnie biorąc pod uwagę piękno tego owada i to, że pierzchotki ze względu na ich drapieżny charakter są bardzo szybkie, zwinne i przez to trudne do sfotografowania. 6.1 11:16

zasady / regulamin

  1. Zapytania, jako że zwykle są doraźne, nie są archiwizowane. Zapytania bez odpowiedzi znikają po 7 dniach, reszta po 2 dniach od ostatniej odpowiedzi (pozostają jednak dłużej gdy jest ich mniej niż 20), ponadto czas "życia" zapytania wydłuża o 24h każda odpowiedź licząc od trzeciej. Dla archiwizacji, można samodzielnie dodać wątek w dziale "Botanika" na bio-forum.pl z fotografiami i kluczową informacją.
  2. Nazwy dwuczłonowe, polskie i łacińskie, są automatycznie linkowane do strony w atlas-roslin.pl, tak samo wskazania do bio-forum.pl.
  3. Nowy system zapytań "jaka to roślina" w końcu 2018 roku przeniósł się z bio-forum.pl do atlas-roslin.pl Stąd korzysta z atlasowego (a nie forumowego) systemu kont użytkowników do pamiętania pseudonimu i "zaklepania" go na stałe.
  4. Niezalogowani do atlas-roslin.pl mogą mieć jednocześnie jedno aktywne zapytanie, z kolejnym trzeba poczekać aż pierwsze zejdzie ze strony lub założyć dostęp do atlasu - wtedy ilość równoczesnych zapytań jest nieograniczona. Podobnie jeśli ilość aktywnych zapytań przekracza 30 to dodawanie zapytań jest możlwe tylko po zalogowaniu.