Zawsze podawaj! w jakim siedlisku roślina rosła (łąka, las, pobocze drogi, ogród itp., jeśli poza Polską to gdzie) - to ułatwia oznaczenie.
Osoby nie zalogowane do atlas-roslin.pl mogą mieć na stronie tylko jedno zapytanie, po zalogowaniu ilość jest nieograniczona.
regulamin/zasady tej strony
Marijka — gipsy na Ponidziu. Co to jest ? ·dzisiaj 17:19#1
KAK — jaki to przetacznik, pole orne, Wlkp. ·dzisiaj 16:36#2
Piotr Grzegorzek — W nawiązaniu do poprzedniego zapytania. Oto moja, analogiczna rogownica z Mysłowic. W terenie sądziłem, że to Cerastium semidecandrum. Tym nie mniej zanim wstawię stosowny wątek chciałbym się upewnić. ·dzisiaj 10:51#3
Piotr Grzegorzek — I jeszcze dwa zdjęcia z tego samego obszaru z innej populacji. ·dzisiaj 10:53
Borealis — Jak dla mnie, to Cerastium semidecandrum.
Jeśli mogę, to wrzucę swoje zdjęcia (słabe jakościowo) w/w rogownic ·dzisiaj 11:13
Konrad Kaczmarek — Też myślę, że semidecandrum. ·dzisiaj 12:00
Piotr Grzegorzek — Dziękuję. ·dzisiaj 12:42
J. Siuda — Skraj lasu na terenach miejskich. Zapewne jakaś rogownica? ·wczoraj 21:23#4
Borealis — Moim zdaniem Cerastium holosteoides (rogownica pospolita). Podobna do niej, ale bardziej jasno-zielona rogownica murawowa (Cerastium glutinosum) ma podsadki z błoniastym kończykiem, przy tym podsadki górne są z wierzchu nagie, a na zewnątrz (po stronie odosiowej) owłosione. Tych szczegółów na zdjęciach nie widać. ·wczoraj 23:29
Konrad Kaczmarek — Ja też nie jestem na podstawie takich ujęć stwierdzić czy to pospolita C. semidecandrum (wg mnie już prędzej ona niż holosteoides) czy coś C. pumilum agg., w skład którego wchodzi C. glutinosum. Raz coś przemawia na korzyść semidecandrum, raz zaś na stronę pumilum agg. Byłbym wdzięczny za inne ujęcia kwiatostanu. Bardziej z boku niż z góry. ·wczoraj 23:33
Konrad Kaczmarek — nie jestem w stanie* (p.s. warto moim zdaniem spróbować dopstrykać zdjęć, bo może być ciekawe znalezisko) ·wczoraj 23:35
J. Siuda — Dziękuję za pomoc, postaram się w najbliższych dniach pojechać do miejsca gdzie rośnie ta rogownica i zrobić więcej zdjęć. ·dzisiaj 00:34
Borealis — Szczerzę mówiąc mój pierwszy typ sprawiał mi wątpliwości ze względu na nieostre zdjęcia przysadek. Patrzyłem też pod kątem C. semidecandrum, ale tu brakowało mi na przysadkach, zwłaszcza górnej, wyraźnego, zwykle postrzępionego obłonienia, zajmującego dużą część przysadki. Może trzeba pójść w kierunku C. pumilum, jak sugeruje Konrad (podaję z klucza: roślina przeważnie ciemnozielone, łodyga w dole zwykle zaczerwieniona, gęsto gruczołowato owłosiona, szypułki kwiatów po przekwitnięciu nie odgięte w dół jak u C. semidecandrum i jeszcze inne szczegóły: 5 pręcików, najniższe przysadki całe zielone, bez błoniastego kończyka, obustronnie owłosione), ale tez są znaki zapytania. Nie ukrywam, że razem z Piotrem K. polujemy na ten gatunek. ·dzisiaj 07:23
Borealis — Myślę jednak, że bliżej jej do Cerastium semidecandrum ·dzisiaj 10:48
Konrad Kaczmarek — Też sądzę, że bliżej do semidecandrum. Nie spodziewałem się, że ze zdjęć będę miał aż taki problem. Na żywo lub pod binokularem sprawa wydaje się taka prosta, aż tu nagle trafiła kosa na kamień. ·dzisiaj 12:04
Rogerll — Gęsiówka? Ale jaka? Podłoże chyba troche piaszczyste. Miejsce dobrze nasłonecznione. ·dzisiaj 09:03#5
Piotr Grzegorzek — Thlaspi caerulescens J. Presl et C. Presl ssp. caerulescens - tobołki alpejskie ·dzisiaj 09:52
Piotr Grzegorzek — Przekopiowałem jeszcze raz nazwę - Thlaspi caerulescens. Oznaczenia jestem pewien. ·dzisiaj 10:05
romek68 — roslina lesna, rosla na poboczu wilgotnej drogi leśnej. Dzieki ·21.4 18:10#6
Konrad KaczmarekCynoglossum officinale. ·21.4 19:03
romek68 — ooo to odkrycie, dzieki ·21.4 19:12
Andrzej Ryś — Chciałbym tylko dodać, że gatunek ten unika miejsc wilgotnych. ·21.4 22:46
romek68 — niby unika ale znalazlem go dwa razy w takim własnie miejscu, raz na grobli stawu i dzis w lesie. Oba miejsca nie byly bardzo wilgotne, pewnie latem jest tam bardziej sucho. ·21.4 23:11
Konrad Kaczmarek — Dziś również spotkałem ten gatunek na drodze leśnej. Las w typie spinetyzowanego grądu, także było trochę wilgotniej, ale i też więcej cienia pewnie, bo młodzki nieliczne i takie jakieś zabiedzone, nie mniej identyczne jak ten na zdjęciach pod względem morfologii. Tam gdzie padły nasiona, tam wyrosły - los chciał, że w trochę nietypowym miejscu. ·wczoraj 23:44
esbe — Wszystkie rośliny z poboczy polnej drogi prowadzącej przez pola, łaki, zarośla pod Rzeszowem. ·wczoraj 20:15#7
Piotr Grzegorzek — 1, 2 Euphorbia esula porażony przez Aecidium euphorbiae. ·wczoraj 20:33
Konrad Kaczmarek — 3 i 4 ma pewne podobieństwo do Anchusa officinalis, ale może być to też kępkowa niezapominajka jakaś - trudno mi jednoznacznie na tym etapie stwierdzić, ale kierunek wyznaczyłbym w stronę Boraginaceae ·wczoraj 23:37
esbe — Wszystkie rośliny z poboczy polnej drogi prowadzącej przez pola, łaki, zarośla pod Rzeszowem. ·wczoraj 20:17#8
Piotr Grzegorzek — 1, 2 Ligustrum vulgare. 3, 4 oset - Carduus ·wczoraj 20:36
Neurotyk — 3 i 4 podobne też do Echinops sp. ·wczoraj 21:51
Piotr Grzegorzek — Rzeczywiście nawet bardziej Echinops niż Carduus. ·wczoraj 21:54
esbe — Wszystkie rośliny z poboczy polnej drogi prowadzącej przez pola, łaki, zarośla pod Rzeszowem. ·wczoraj 20:18#9
Piotr Grzegorzek — 1 dziurawiec - Hypericum perforatum. 2 przetacznik ożankowy - Veronica chamaedrys. 3 stulisz - Sysimbrium officinale. ·wczoraj 20:38
Piotr Grzegorzek — 3 Stulisz lekarski - Sisymbrium officinale ·wczoraj 20:39
esbe — Cześć, wszystkie rośliny z poboczy polnej drogi prowadzącej przez pola, łaki, zarośla pod Rzeszowem. ·wczoraj 20:13#10
Piotr Grzegorzek — 1, 2 - Veronica sublobata. ·wczoraj 20:31
Piotr Grzegorzek — 3 Lamium purpureum i jakiś mak - Papaver. 4 Carduus acanthoides ·wczoraj 20:32
Borealis — Skarpa drogi nad rzeką. Kłopot z różyczką liści. Proszę o pomoc. ·wczoraj 18:44#11
Piotr Grzegorzek — mój typ to rodzina Carypohyllaceae. Jedno skojarzenie to Viscaria vulgaris ·wczoraj 19:02
katiabb — Co to moze być? Rosło na stanowisku pokrzyw i przytulii czepnej. ·wczoraj 15:37#12
majwiązówka błotna ·wczoraj 15:58
katiabb — Dzień dobry.
Czy to jest trybula pospolita? Czy możecie Państwo wskazać cechę tej rośliny wyróżniającą od innych (selerowatych?) i umożliwiającą pewną identyfikację? ·wczoraj 12:43#13
Borealis — Listki obustronnie owłosione, co najmniej 3-krot. pierzaste, to powinna być trybula pospolita.
Najłatwiej poznać, odróżnić i porównać ją z trybulą ogrodową - po owocach. Niestety, nie widzimy tutaj najważniejszych cech charakterystycznych znajdujących się w obrębie kwiatostanu. T. pospolita ma owoce jajowate pokryte haczykowatymi szczecinkami. Ma poza tym szypuły (pod baldachem) nagie lub skąpo owłosione. T. ogrodowa ma owoce równowąskie, nagie, a szypuły gęsto omszone (wszystko za Rutkowskim). ·wczoraj 14:12
katiabb — Dziękuję ·wczoraj 15:36
Atropina — Z koszona łąka. ·21.4 00:03#14
Piotr Grzegorzek — Sprawia wrażenie kuklika - Geum. ·21.4 08:59
Atropina — Teraz tak przeglądam wcześniejsze zdjecia które zrobilam w innym miejscu i myślę ze jest to ten sam gatunek. Tylko ten miał łodygę sztywną i sprawiał wrażenie młodego krzewu lub drzewa. Moze to jakis jarząb pospolity ? ·21.4 13:34
Konrad Kaczmarek — Jakaś róża zatem. Myślę, że wszystkie zdjęcia ukazują ten sam gatunek. ·21.4 14:05
Piotr Grzegorzek — A może po prostu róża - Rosa canina lub coś z jej okolic. ·21.4 14:05
Atropina — Dzieki Wam ·21.4 14:28
maj — Może też Rosa glauca, ale jak wykoszą to.... ·21.4 20:11
romek68 — czy to moze być Veronica preacox ? suche piaszczyste wgorze. Dzieki ·21.4 17:48#15
Piotr Grzegorzek — Dla mnie to Veronica triphyllos ·21.4 18:55
Konrad Kaczmarek — Można też rozważyć Veronica dillenii moim zdaniem. ·21.4 19:02
romek68 — trójlistkowy rósl obok i wyglądal jednak inaczej, dlatego zrobilem zdjęcie. Ten był bardziej włochaty i mial troche inne liście i kolor. Ale moze to tylko zmienność ? ·21.4 19:05
Konrad Kaczmarek — Dla mnie wygląda jak dillenii. Zawsze można czekać aż pojawią się kwiaty i torebki. ·21.4 19:40
Borealis — Dla mnie również Veronica dillenii.
W niektórych przypadkach zbyt duże przybliżenie szczegółów rośliny nie zawsze przybliży nas do poprawnego jej oznaczenia :) ·21.4 19:54
romek68 — A to V. arvensis ? zdjecia zeszlego roku. Dzieki ·21.4 19:42#16
Konrad Kaczmarek — Moim zdaniem tak. ·21.4 19:43
romek68 — kozlek bzowy ? dzieki ·20.4 18:43#17
Konrad Kaczmarek — A rozłogi były? Z wyglądu całkiem, całkiem jak bzowy. Rozłogi powinny być dobrze widoczne teraz. U mnie w ogrodzie strzelają teraz nimi we wszystkich kierunkach. ·20.4 22:01
Konrad Kaczmarek — Tak to powinno wyglądać u bzowego. ·21.4 16:28
romek68 — rozłogow nie widzialem, ale jescze raz sprawdze ·21.4 17:44
Konrad Kaczmarek — Być może trzeba będzie trochę pogrzebać w ziemi. ·21.4 19:02
Atropina — Dosyć częsty. ·21.4 18:21#18
Piotr Grzegorzek — Krótkosz, może nawet Brachythecium rutabulum ·21.4 18:53
Łukasz Filipczak — Naparstnica? 21.4 17:18#19
Piotr Grzegorzek — Dla mnie tak i to nawet Digitalis purpurea ·21.4 18:52
Atropina — To ja tez dorzucę fiołka. Czy to tez bedzie V. Odorata? Nieużytki miejskie. ·20.4 23:18#20
Borealis — V. odorata nie, ale najbliżej mu do Viola reichenbachiana ·21.4 06:42
Atropina — To pewnie on, nie zauważyłam rozłogów, a odorata wlasnie je posiada, dziękuję. ·21.4 11:22
Konrad Kaczmarek — Tak, to V. reichenbachiana. ·21.4 14:07
minka — Ten kwiat rośnie w wielu miejscach 21.4 14:18
Anna — Bardzo proszę o oznaczenie. ·21.4 09:11#21
NeurotykCorydalis solida ·21.4 09:20
zetkaCorydalis cava. ·21.4 09:33
Piotr GrzegorzekCorydalis cava. ·21.4 10:21
Neurotyk — Zdjęcie nienajlepszej jakości ale w lewym dolnym rogu widać powcinane przysadki ·21.4 10:37
Piotr Grzegorzek — Przyjrzałem się jeszcze raz. Rzeczywiście na większym okazie tego dokładnie nie widać, są tam nawet zaostrzone przysadki, bliżej szczytu kwiatostanu, ale mniejszy osobnik zapewne wyrastający z tej samej bulwy ma powycinane przysadki. Znaczy się Corydalis solida. ·21.4 11:36
Atropina — To ja się dorzucę do pytania, czy ta roślina to Corydalis cava ? ·21.4 12:17
Neurotyk — Ta to na 100% C. cava, od jakiegoś czasu bezskudecznie poszukuję jej na terenie swojego powiatu ·21.4 12:39
Atropina — Dzięki, osobiście to tez częściej spotykam kokorycze z podsadkami ząbkowatymi. ·21.4 13:28
Marijka — dorzucę i ja swoje fiołki ;) da sie z tych zdjęć okreslić jaki to fiołek? Ponidzie, zdjęcie 1 i 2 to Skorocice dno wąwozu 3 i 4 Gacki skarpa przy drodze ·20.4 12:39#22
lukkrajewski — Dokwitające Viola odorata. 20.4 17:58
Marijka — zastanawiałam sie nad nim, ale sprawdzałam, w ogóle nie pachniał ·20.4 18:56
Konrad Kaczmarek — Też sądzę, że na oko odorata. Co do zapachu- czasem na świeżym powietrzu trudno wyczuć, bo woń jest dość ulotna. Ja wtedy poświęcam kilka kwiatów i staram się wąchać zakryte ręką od ruchu powietrza. Wtedy najczęściej udaje mi się uzyskać jakieś wrażenia zapachowe. ·20.4 21:58
Marijka — no tak rosły na otwartej przestrzni było dość wietrznie ·21.4 08:09
Kal — Mogę prosić o pomoc z tym iglastym z miejskiego osiedla? Pięć igieł na krótkopędzie. Igły długości około 15 cm (co by wskazywało na wejmutkę albo himalajską?). Staram się samodzielnie, ale przy braku wiedzy i opatrzenia nie jest łatwo. Dziękuję bardzo za pomoc. 20.4 17:58#23
Bogdan — wejmutka ma szyszki dł 10-15 cm ·20.4 18:00
Bogdan — czy na pewno tam pięć igieł ? ·20.4 18:02
Kall — Dodatkowo kilka kiepskich zdjęć. 20.4 18:02
Kalll — Dziękuję za tak szybką odpowiedź! Z szyszkami jest problem, bo są chyba jeszcze młode - szyszka zerwana z drzewa ma 7 cm (na zdjęciu). Na pewno pięć igieł. 20.4 18:08
Andrzej Ryś — Zdjęcie nr 3 w górnym rzędzie to z pewnością nie jest sosna wejmutka. W pęczku z pewnością nie ma 5 igieł. Całość sprawa wrażenie pomieszania. ·20.4 20:04
Andrzej Ryś — Zdjęcie nr 3 w górnym rzędzie to raczej Pinus nigra ·20.4 20:16
Andrzej Ryś — Po za tym prezentowane szyszki są "stare". O tej porze roku nie ma jeszcze szyszek młodych. ·20.4 20:19
Kallll — Cholera, przepraszam - macie Panowie rację - to były dwa różne drzewa. Obok tego większego (pokrój, pień, dwie sztywne igły na krótkopędzie, szyszka jest właśnie z niego) rosło drugie, mniejsze. Gałęzie zachodziły na siebie. To drugie drzewo ma pięć miękkich igieł. Zmęczenie, brak ogarnięcia, nie wiem, nie ma wytłumaczenia. Przepraszam. 20.4 23:34
Kalllll — Zdjęcia sprzed chwili - robione po ciemku, nie wiem czy coś wniosą (z szacunku dla Panów nawet w środku nocy polecę sprawdzić, jeśli będzie trzeba). Pierwsze drzewo - to większe. Dwie igły, sztywne. To może być Pinus nigra. Nie wiem, co jeszcze mogę sprawdzić, by się upewnić? 20.4 23:39
Kallllll — Drugie drzewo - mniejsze, pięć dość miękkich w dotyku igieł. I tu mi właśnie wyszło, że to mogłaby być wejmutka albo himalajska. Jeszcze raz przepraszam i dziękuję za pomoc. 20.4 23:41
Atropina — Kolejny mech wystepujacy na starej bieżni. ·19.4 16:29#24
maj — Nie jestem pewny, ale wygląda na schodzący i też młody Climacium dendroides ·19.4 18:05
KAK — żeby był na "nóżce" ..., to łatwo sprawdzić ·19.4 18:38
Atropina — Jutro się tam przejdę i zrobie pare fotek, bo teraz leje. ·19.4 19:18
Atropina — Oto dalsza część, niestety mój aparat wiecej nie wyciągnie. ·20.4 20:02
majClimacium dendroides, na 4-tym zdj. jeszcze młody ·20.4 20:22
Atropina — Dziękuję ·20.4 20:31
esbe — Na poboczach dróg pod Rzeszowem. ·20.4 08:28#25
Piotr Grzegorzek — 1 Pasternak - Pastinaca sativa; 2 Łopian - Arctium; 3 Popłoch - Onopordon acanthium. W przypadku łopianu trzeba poczekać na kwiaty. ·20.4 09:05
Piotr Grzegorzek — Nie wyświetla się, więc jeszcze raz kopiuję pasternak - Pastinaca sativa. ·20.4 09:07
Piotr Grzegorzek — 4 to powinien być pyleniec pospolity - Berteroa incana. 100% pewności dadzą kwiaty. ·20.4 09:08
romek68 — Mysle, że 4 to nawrot polny ·20.4 09:28
Konrad Kaczmarek — Wg mnie 4 to nawrot polny. ·20.4 09:45
Piotr Grzegorzek — Też popieram to nowe ustalenie w kwestii czwartego gatunku. ·20.4 16:27
romek68 — czy to jest viola rupestris ? duza zmiennosc kwiatow, był nawet taki z wycietymi platkami korony, miejsce suche i cieple. Dzieki ·19.4 17:50#26
romek68 — jeszcze pare zdjec ·19.4 17:55
Andrzej RyśViola rupestris odpada (brak gęstego krótkiego owłosienia na łodydze, przylistki lancetowate z długimi frędzlami, na ostrodze brakuje nawet minimalnie fioletu. Moim zdaniem to Viola riviniana. ·19.4 19:35
romek68 — też tak myslałem ale nie ma wycietej ostrogi... ·19.4 19:44
Piotr Grzegorzek — Po prostu cokolwiek tylko nie Viola rupestris, który to gatunek znam osobiście z jednego miejsca na granicy Jaworzna i Jęzora. ·19.4 22:01
Konrad Kaczmarek — Popieram Andrzeja - Viola riviniana. ·20.4 09:52
romek68 — Dzieki, czyli wyciecie ostrogi to nie jest twarda cecha u tego gatunku ·20.4 15:29
(archiwizowane)

Viola × scabra F.Braun == Viola × permixta Jord. - mieszaniec kosmatego i wonnego

piotrek — fiołek na podmokłym ·18.4 14:48#27
Borealis — Wydaje się, że to fiołek kosmaty (Viola hirta) ·18.4 15:21
Andrzej Ryś — Ale fiołek kosmaty raczej nie rośnie na siedliskach podmokłych. ·18.4 18:30
Borealis — Wiem.
Zatem zapytajmy autora zdjęć, co to za podmokły teren, siedlisko ?! ·18.4 20:48
piotrek — bagno to nie jest ale wilgotna łąka na terasie rzecznej ·18.4 21:15
Andrzej Ryś — Tak czy inaczej mam wrażenie, że jest trochę pomieszany z Viola collina. ·18.4 21:47
Konrad Kaczmarek — Ja na przylistkach widzę gruczołki koloru rdzawego. Rozważyłbym Viola × scabra F.Braun/Viola × permixta Jord. (synonimy) - mieszańca kosmatego i wonnego. ·18.4 22:09
Borealis — Moją uwagę na zdjęciu nr 1 zwróciły na przykład nieco ciemniejsze, czerwonofioletowe ostrogi, co skłoniło mnie w kierunku Viola hirta. ·18.4 22:47
Konrad Kaczmarek — Jak dla mnie to może być mieszaniec właśnie. Można szukać w okolicy rodziców. ·18.4 22:50
piotrek — rdzawe gruczołki są ·18.4 23:30
piotrek — Znalazłem wzmiankę o mieszańcu fiołka wonnego z kosmatym z tego samego miejsca sprzed 140 lat , poza tym nie występuje w regionie . Wydaje mi się , że to potwierdza Viola scabra , tak , że dzięki . ·19.4 14:14
Andrzej Ryś — Warto przy tym sprawdzić czy ma rozłogi. Jeżeli tak to moja wersja mieszańca z V. collina na pewno odpada. ·19.4 19:42
piotrek — nie zauważyłem ·19.4 21:10
Borealis — Do autora znaleziska. Warto zweryfikować i zinwentaryzować to stanowisko i zgłosić gdzie trzeba. T. Schube (1903) wymienia Viola × scabra (w oryginale Viola hirta x odorata) z dwudziestu paru stanowisk historycznych z obszaru Dolnego Śląska. Pewnie ten mieszaniec jest możliwy do odnalezienia na tym terenie. ·19.4 22:06
Andrzej Ryś — W tej sytuacji kluczowym wydaje się jednak dokładne sprawdzenie obecność rozłogów. ·20.4 00:03
piotrek — Wydaje mi się jednak , że V. collina odpada jako podejrzany o ojcostwo bo tu nie występuje . Pozostałe dwa tak . ·20.4 00:14
Marijka — Wilczomlecze, ale jakie?próbowałam znaleźć, sama ale wiosną one wygladają zupełnie inaczej niż latem. zdjęcie 3 i 4 to koszona łąka, mnie sie kojarzy tylko z doniczkowym wilczomleczem lsniącym chociaż on ma bardziej podłużne liście ·18.4 11:17#28
Neurotyk — To wiosenna odsłona Euphorbia cyparissias ·18.4 11:33
Neurotyk — Nr 3 i 4 to oczywiście nie wilczomlecz ·18.4 11:36
Marijka — pytanie laika, 1 i 2 to Euphorbia cyparissias?, ·18.4 11:54
Piotr Grzegorzek — 1 i 2 to raczej Euphorbia esula. Roślinę poraża rdza Aecidium euphorbiae. W tym stanie jest niepodobna do siebie. 3 i 4 to oczywiście berberys. ·18.4 12:37
Neurotyk — Będę się jednak upierał przy Euphorbia cyparissias, zdjęcie nr 1 egzemplarz porażony, zdjęcie nr 2 egzemplarz zdrowy. ·18.4 13:13
MarijkaEuphorbia esula ·18.4 13:32
Piotr Grzegorzek — Dlatego ja upieram się przy swoim typie, bo rozwój obu gatunków śledziłem nader często polując na atakujące je rdze. ·18.4 14:28
Atropina — Czy ten mój to też jest Euphorbia esula? Rozumuje ze czerwona barwa rośliny spowodowana jest przez grzyb? ·18.4 17:33
Piotr Grzegorzek — Ta bsarwa to tylko zmienność wewnątrz gatunkowa. Niektóre młode osobniki takie po prostu są. ·18.4 18:04
Marijka — a te? ·18.4 18:09
Konrad Kaczmarek — Wg mnie wszystkie pokazane przez Marijke, to E. cyparissias. ·18.4 22:55
Konrad Kaczmarek — Jeśli chodzi o kolor, to niekoniecznie zmienność, a może tylko fizjologia. KOlor czerwony może być reakcją na chłód lub wiosenne słońce - produkcja ochronnych barwników. ·18.4 22:56
Atropina — Dziękuję, czesto spotyka się teraz gatunki roślin o brunatnym zabarwieniu np. Galium mollugo badz Vicia sp. Glechoma hederacea i tak sie zastanawiałam czy to temp. czy światło, a może kwasowość gleby jest czynnikiem tej barwy. ·18.4 23:56
admin_NN — głównie temperatura, wiele roślin tak reaguje - antocjanowo - na niskie temperatury, można to zobaczyć i późną jesienią 19.4 12:22
KAK — Drzewo przydrożne. Wlkp. ·17.4 22:40#29
maj — Orthotrichum ·17.4 23:17
KAK — W atlasie brak zdjęć nadrzewnych z tego rodzaju z dłuższymi setami. Czy można jakoś zawęzić żeby sprawdzić jakieś konkretne gatunki? ·18.4 11:40
Piotr Grzegorzek — Mech jest za bardzo opity wodą, co maskuje cechy taksonomiczne. Jedna z możliwości to Ortorichum diaphanum. ·18.4 12:39
Piotr Grzegorzek — Powinno być Ortotrichum diaphanum ·18.4 12:40
Piotr Grzegorzek — Trzecia poprawka - Orthotrichum diaphanum ·18.4 12:41
maj — Długość sety jest pomocna ,ale nie jest decydująca przy określaniu tego rodzaju. Np. u O.anomalum jest charakterystycznie długa,bo puszka jest wyniesiona na secie ponad listki. U innych wymienia się, że puszka jest całkowicie zanużona w listkach lub z nich w jakimś stopniu wystaje. Na Twoich zdj. listki są mokre i rozchylone, więc można spekulować, że nieznacznie wystają z listków. Ważniejszy w tym przypadku byłby m.in. wyrażny wygląd czepka z owłosienien, wygląd puszki na sucho z pokazanym perystomem i kolorem ząbków, dość dokladny wygląd wilgotnych listków itp. Z mikroskopem można szybciej dotrzeć do celu, z dobrą lupką i aparatem u tych łatwiejszych trzeba mieć więcej cierpliwości. Zbytnio nie mam pomysłu, może O.pallens, O.speciosum lub jeszcze inny. O.diaphanum ma przeważnie listki z hyalinowym włoskiem lub zakończony co najmniej h.czubkiem, a seta jest krótka, więc puszka siedząca. ·18.4 18:32
KAK — Dzięki. Na sąsiednim drzewie jeszcze takie zdjęcie. Ale lepsze nie jest. ·18.4 20:37
(archiwizowane)

Luzula campestris i multiflora

Atropina — Miejskie, nieużytki. ·12.4 23:33#30
Atropina — Czy to będzie kosmatka owłosiona ( Luzula pilosa ) czy jakaś inna. ·12.4 23:52
Andrzej Ryś — Z pewnością nie jest to kosmatka owłosiona. W rachubę wchodzą tylko dwa gatunki: kosmatka polna lub licznokwiatowa. ·13.4 00:01
Konrad KaczmarekLuzula campestris zdaje się. ·13.4 00:03
Konrad Kaczmarek — Chociaż multiflora jeszcze nie widziałem w życiu (żywej), także zawsze jestem niepewny siebie przy takich kosmatkach. ·13.4 00:07
Piotr Grzegorzek — Wysoce prawdopodobna Luzula multiflora, chociaż w tym stadium Luzula campestris też może być brana pod uwagę. U pierwszego gatunku działki okwiatu są szeroko obrzeżone. Z kolei u Luzula campestris działki są ostre, obrzeżone, ciemnokasztanowate. Trudno to jednoznacznie określić. Obydwa taksony brane pod uwagę występują w zasięgu mojego działania. Niestety, najważniejsza cechą kluczową jest stosunek pylników do nitek. U Luzula multiflora są one mało co dłuższe od nitek. U Luzula campestris są one parokrotnie dłuższe od nitek. Tak to opisuje Szafer. Tutaj mamy kwiaty żeńskie. Zatem pozostaje obserwacja i dodawanie kolejnych zdjęć w toku rozwoju oraz polowanie na pylniki. ·13.4 08:29
Borealis — Wracając jeszcze do kosmatek. Ponieważ temat jeszcze nie raz wróci do tego działu, warto porównać inne jeszcze (zestawione dychotomicznie) cechy charakterystyczne obu kosmatek:

Luźnokępkowa z krótkimi rozłogami (L. campestris)
Gęstokępkowa bez rozłogów (L. multiflora)
Maksymalna liczba kłosków: 6(8) (L. campestris); 10(12) (L. multiflora)
Liczba kwiatów średnio: 6 – 10 (L. campestris); 8 – 15 (L. multiflora)
Szypuły bardzo nierównej długości, boczne, na koniec prawie skierowane w dół (L. campestris)
Wszystkie szypuły prawie równe, wzniesione (L. multiflora)
Szyjki słupka dłuższe od zalążni (L. campestris)
Szyjki słupka równe zalążni (L. multiflora)
I na koniec jeżeli chodzi o proporcje długości pylników do nitek pręcików, podobnie (może bardziej precyzyjnie) jest u Rutkowskiego.

Ponieważ na moim terenie (okolice Żar i Żagania) sporo mamy wrzosowisk i psiar, obydwie kosmatki występują dosyć często (kosmatka polna licznie). Warto też odszukać kosmatkę bladą (Luzula pallescens) podobną do L. multiflora, podawaną z wielu stanowisk na Dolnym Śląsku (Schube). Tutaj taką istotną cechą odróżniającą ją od dwóch już wymienionych kosmatek są liście okwiatu. U kosmatki bladej są one wyraźnie nierównej długości, zewnętrzne nieco dłuższe i jasnobrązowe. Tak na marginesie, jeżeli chodzi tę kosmatkę, w zasobach naszego bio-forum właściwie to nic nie znalazłem. ·13.4 13:34
Atropina — Czy po tych zdjęciach mozna jednoznacznie okreslić jaka to Luzula? ·18.4 16:22
Piotr Grzegorzek — Pyłkowiny znacznie dłuższe od nitek. Znaczy się Luzula campestris. ·18.4 16:50
Atropina — Dziękuję bardzo wszystkim za bogatą odpowiedź. ·18.4 17:20
KAK — nieużuyte kpopolny. Wlkp. ·16.4 15:37#31
Piotr Grzegorzek — Coś z Brassicaceae. ·16.4 17:48
KAK — może Lepidium ruderale? ·16.4 18:28
Borealis — może bardziej tobołki polne ·16.4 19:05
Konrad Kaczmarek — Mi to przypomina zwłoki Veronica verna. ·16.4 20:17
Konrad Kaczmarek — Lub Veronica dillenii. Zresztą warto zauważyć ile siewek Veronica jest wokół. ·16.4 20:19
Andrzej Ryś — Skłaniam się do diagnozy Konrada ze wskazaniem na Veronica dillenii. W załączeniu zdjęcia z września 2020 z rzadkiej brzeziny ·16.4 22:31
KAK — W powiększeniu z tego pierwszego zdjęcia ·17.4 09:27
(archiwizowane)

Ranunculus x levenensis Druce ex Gornall ?

Andrzej Ryś — Około 3-4 m od brzegu jeziora mezotroficzno-dystroficznego. Podłoże na którym rósł jest mulasto-torfowe. Wstępnie oceniłem na Ranunculus reptans ale może to mieszaniec z Ranunculus flammula? Chociaż owocki wskazują na ten pierwszy. Może ktoś jest dobrze opatrzony z tym gatunkiem? ·12.2 00:43#32
Andrzej Ryś — cd ·12.2 00:46
Konrad Kaczmarek — Rzeczywiście, niełupki z dzióbkiem jak u reptans, a wygląd jak dla flammula. To może być Ranunculus x levenensis Druce ex Gornall. Dla mnie wygląda to jak populacja mieszańcowa, ale bardzo skrzyżowana wstecznie z R. flammula, ew. po segregacji fenotypów tak, że brak jest chociażby intensywnego zakorzeniania się w węzłach, co teoretycznie R. x levenensis dziedziczy wraz z płożącym sposobem wzrostu po reptans. Ważny jest w tym wypadku stosunek długości dzióbka do długości niełupki. U levenensis jest to 18-19 mm, u reptans 26-27 mm, u flammula ok. 11 mm. ·12.2 20:17
Konrad Kaczmarek — nie milimetry, ale %, przepraszam ·12.2 20:19
Andrzej Ryś — Dzięki Konrad. Obejrzę go sobie bliżej w sezonie. ·13.2 00:47
Konrad Kaczmarek — Ciekawe czy w okolicy trwają osobniki o fenotypie bardziej zbliżonym do R. reptans, a może nawet czystego gatunku. ·13.2 02:34
Andrzej Ryś — Z przyjemnością i z obowiązku obejdę brzegi tego tajemniczego jeziorka o wdzięcznej nazwie Klimunt". Ponoć w tym jeziorku ponad sto lat temu zatopiona kilkanaście grubych kłód dębu po to żeby powstał z niego tak zwany "czarny dąb" ceniony przez stolarzy i rzeźbiarzy.
Ponadto w naszym atlasie w opisie Ranunculus reptans jest taki zapis: ".... Przy czym na obrzeżach jezior występują populacja mieszańcowe z jaskrem płomiennikiem (Ranunculus flammula) a w litoralu czyste populacje". Tak na prawdę nie wiem co miał na myśli autor. ·13.2 13:06
Konrad Kaczmarek — Myślę, że chodzi o izolację rozrodczą środowiskową, czyli populacje tych dwóch rodzicielskich gatunków jeśli występują na jednym obszarze, to i tak zajmują na dobrą sprawę inne nisze ekologiczne. Ranunculus flammula zasiedla może zatem właśnie takie podmokłe lub bagniste tereny dalej od brzegu, a R. reptans preferuje strefę brzegową i zanurzenie w wodzie do pewnej głębokości. Niemniej istnieją najwidoczniej w takich środowiskach pewne strefy mieszańcowe, tutaj związane z ekotonem brzegu zbiornika wodnego, gdzie spotyka się ląd z wodą i R. flammula z R. reptans. ·13.2 13:33
admin — Przeformułowałem nieco zdanie na stronie Ranunculus reptans, aby było czytelniej i dodałem cytację w samym tekście. ·13.2 23:04
Marcin Kutera — na moje oko to jaskier płomiennik (Ranunculus flammula). Zresztą siedlisko się zgadza 2.4 12:57
Andrzej Ryś — Ale dzióbek na niełupkach nie pasuje do niego. ·2.4 22:13
(archiwizowane)

Pimpinella nigra? czy takie zabarwienie przekroju korzenia wystarczy do indentyfikacji?

ListekPimpinella nigra? czy takie zabarwienie przekroju korzenia wystarczy do indentyfikacji? ·23.12 18:42#33
Konrad Kaczmarek — Mi wystarcza. ·23.12 19:30
Andrzej Ryś — Do tego jeszcze dla pewności trzeba sprawdzić owłosienie łodygi. Rutkowski pisze: łodyga do pierwszego rozgałęzienia silnie i gęsto owłosiona. Na moich okazach znalezionych w Puszczy Piskiej łodygi były owłosione na całej długości aż do baldachów. Miejscami na łąkach świeżych tworzy bardzo duże rozległe łany ·23.12 19:35
Listek — niestety nie mam zachowanego dobrego zdjęcia łodygi, nie mam ujęcia przy baldachach. Ale stanowisko jest duże więc łatwo sprawdzę w następnym sezonie. Dzięki! ·24.12 09:12
Piotr Grzegorzek — Na razie nie rozróżniam, ale sądzę, że te dodatkowe cechy powinny przydać się przy weryfikowaniu starych okazów zielnikowych. ·24.12 19:10
Andrzej Ryś — Miałem również osobniki, których łodygi oraz liście były owłosione aż po baldach, a korzeń na przekroju był biały bez śladów niebieszczenia. ·25.12 16:38
Piotr Grzegorzek — Z tego wynika, że przekrój przez korzeń jest decydujący. Tym nie mniej proponuje podjąć wyzwanie aby znaleźć cechy różnicujące obydwa gatunki, bez potrzeby mordowania osobnika w celu zaspokojenia naszej ciekawości. ·25.12 20:43
Konrad Kaczmarek — http://www.herbapolonica.pl/magazines-files/9674444-Pages%20from%20Herba_3.pdf ·25.12 21:02
Andrzej Ryś — Publikacja zacytowana przez Konrada jednak nie odpowiada na pytanie czy owłosionie łodygi i liście aż do baldachu ale bez śladów zniebieszczenia na przekroju korzenia dyskwalifikuje Pimpinella nigra ??? ·25.12 23:02
Konrad Kaczmarek — To zalinkowanie było bardziej odpowiedzią na zapotrzebowanie na cechy pozwalające na rozpoznanie bez likwidowania rośliny. Teoretycznie brak niebieszczenia eliminuje P. nigra (Rutkowski, Szafer, nasz Atlas, zalinkowany artykuł). Nasz atlas mówi za to, że często niebieszczeje przy P. nigra (zatem nie zawsze, ale często), ale P. saxifraga ma nie niebieszczeć nigdy. Długość włosków ma być istotna. Reszta biometrii daje mało wyraźne różnice, włączając w to zmienność w owłosieniu w obu przypadkach. Cytowany artykuł i Szafer wspominają o owłosieniu szypuł w baldachu przy P. nigra. Sytuacja jest niejednoznaczna. Wygląda na to, że jednak więcej głosów skłania się ku zmianom barwy w wyniku oksydacji. Poza tym wyraźną różnice pokazuje kariotyp. Zatem cytogenetyka potencjalnie daje odpowiedź, choć doraźnie w terenie i/lub dla osób botanizujących hobbystycznie jest to jednak metoda trudna do stosowania. ·26.12 00:12
Andrzej Ryś — Dzięki za wyklarowanie problemu. ·26.12 01:24
Andrzej Ryś — Aaa i jeszcze pytanko. Co z tą długością włosków??? ·26.12 01:28
Piotr Grzegorzek — Proponuję, aby tę ciekawą dyskusję przenieść do Botaniki. A poza tym w połowie lat 70. ubiegłego wieku kiedy fascynowano się innymi technikami badawczymi w gronie zaawansowanych studentów żartowaliśmy, że w przyszłości wyposażeniem florysty poza teczką do zbierania roślin będzie kolumna chromatograficzna. To się nie spełniło, ale wciąż zmierza ku temu, że nie wystarczy mędrca szkiełko i oko. ·26.12 09:21
Konrad Kaczmarek — P. saxifraga - włoski do 0,15 mm i zagięte do dołu P. nigra - do 0,3 mm, zagięte lub odstające ·26.12 15:45
Andrzej Ryś — Dzięki ·26.12 20:24
Piotr Grzegorzek — Dzięki ·28.12 07:44
(archiwizowane)

Na brzegu wysychajcego jeziora. Myriophyllum? i Elaphrus riparius?

maj — Na brzegu wysychającego jeziora. Myriophyllum? ·30.12 19:31#34
Konrad Kaczmarek — Tak, jakiś Myriophyllum. ·30.12 19:38
maj — Dziękuję. ·30.12 20:10
Janusz B — Wiem że to forum botaniczne, ale oprócz wywłócznika Myriophyllum sp. ciekawie prezentuje się jeszcze na zdjęciu nr. 1 trzyszcz Cicindela sp. w barwach ochronnych. Według mnie to jakiś rzadki gatunek. 5.1 06:02
Jurek Radwański — Na pierwszym zdjęciu to nie i{Cicindela} tylko i{Elaphrus ullrichii} 5.1 07:42
maj — Dziękuję. Czyli to Elaphrus ullrichii – Pierzchotek szmaragdowy. Spotkałem go w poł/zach.Niemiec. Zauważyłem go dopiero przy przeglądaniu zdjęć. Szkoda, bo napewno zrobił bym więcej zdjęć, a z drugiej strony lepiej dla niego, że jest mniej widoczny i się tak w ten sposób umie chronić. ·5.1 12:13
Janusz B — Jak to miło, że Jurek Radwański go oznaczył. Próbowałem poszukać go wśród trzyszczy, bo na pierwszy rzut oka bardzo podobny. Nigdy takiego nie widziałem, więc podejrzewałem, że jest to rzadki owad. Okazało się, że nawet bardzo rzadki, w Polsce centralnej nie występuje. Zrobić fotkę takiemu drapieżnikowi całkowicie przypadkowo, przy okazji fotografowania rośliny to jak trafić w totka! 5.1 18:38
Jurek Radwański — Jak tak patrzę na tego chrząszcza to teraz napisałbym Elaphrus cf. ulrichii. Pomimo, że wygląda wręcz książkowo to bez obejrzenia przedpiersia nie wykluczałbym pospolitego E. riparius 5.1 21:09
Janusz B — Pierzchotek przybrzeżny Elaphrus riparius rzeczywiście bardziej pasuje, ze względu na wywłócznika można sądzić, że gleba była tam gliniasta, a nie piaszczysta. Pierwotnie typowany E. ullrichii z tego co czytałem lubi piaszczyste tereny i jest o wiele rzadszy. Jeszcze podobny jest chyba Elaphrus aureus, ale nie widziałem jego zdjęcia. Tak czy inaczej można pogratulować, kolega maj ma ciekawą fotkę, szczególnie biorąc pod uwagę piękno tego owada i to, że pierzchotki ze względu na ich drapieżny charakter są bardzo szybkie, zwinne i przez to trudne do sfotografowania. 6.1 11:16

zasady / regulamin

  1. Zapytania, jako że zwykle są doraźne, nie są archiwizowane. Zapytania bez odpowiedzi znikają po 7 dniach, reszta po 2 dniach od ostatniej odpowiedzi (pozostają jednak dłużej gdy jest ich mniej niż 20), ponadto czas "życia" zapytania wydłuża o 24h każda odpowiedź licząc od trzeciej. Dla archiwizacji, można samodzielnie dodać wątek w dziale "Botanika" na bio-forum.pl z fotografiami i kluczową informacją.
  2. Nazwy dwuczłonowe, polskie i łacińskie, są automatycznie linkowane do strony w atlas-roslin.pl, tak samo wskazania do bio-forum.pl.
  3. Nowy system zapytań "jaka to roślina" w końcu 2018 roku przeniósł się z bio-forum.pl do atlas-roslin.pl Stąd korzysta z atlasowego (a nie forumowego) systemu kont użytkowników do pamiętania pseudonimu i "zaklepania" go na stałe.
  4. Niezalogowani do atlas-roslin.pl mogą mieć jednocześnie jedno aktywne zapytanie, z kolejnym trzeba poczekać aż pierwsze zejdzie ze strony lub założyć dostęp do atlasu - wtedy ilość równoczesnych zapytań jest nieograniczona. Podobnie jeśli ilość aktywnych zapytań przekracza 30 to dodawanie zapytań jest możlwe tylko po zalogowaniu.